Milczący nie chcieć to kupować jej dzieci Zabawki dla Boże Narodzenie 'bo one nieład up Dom'

przez Super User
Mama, która rozważa niepodawanie dzieciom zabawek na Boże Narodzenie, została oskarżona o wysysanie radości z wakacji. Mama, która nie została wymieniona na liście Mumsnet jako CallMeMaybeee, skarżyła się, że dodatkowe zabawki mogą powodować bałagan w jej domu. Wszystkie jej zabawki córeczki, pisała, od czasu do czasu są przez nią oczyszczane i zawsze są spłukiwane i "niewidoczne" w porę przed snem. "Niedawno zrobiłem jasne, po prostu nie mogę zobaczyć, w jaki sposób każdy z nich będzie korzystać z coraz więcej zabawek", napisała. Ale wiele osób było zszokowanych - co sugeruje, że musi priorytetowo traktować szczęście swoich córek w czasie Bożego Narodzenia z powodu posiadania schludnego domu. Napisała: "Mam dwie dziewczyny, 3 i 1.5. Mają piękne sypialnie, nic nadzwyczajnego i ekstrawaganckiego, ale starałem się zrobić dla nich ładne miejsca do spania. Kilka schowków z zabawkami, miejsce do przebierania się, dużo książek i kilka puzzli. Pod koniec dnia porządkujemy zabawki, a potem zabawki są niewidoczne i gotowe do snu. "Nie mają milionów zabawek, powiedziałbym tylko odpowiednią ilość. Czysto, ponieważ usuwam je teraz i znowu, a nadmiar przeznaczam na cele charytatywne. Niedawno zrobiłem jasne, po prostu nie widzę, w jaki sposób każdy z nich będzie korzystać z coraz więcej zabawek. Niezliczeni krewni byli w kontakcie, pytając, co je dostać i powiedziałem, że będę się zastanawiał. Prawda jest taka, że ​​nie podoba mi się pomysł ich sypialni i naszego salonu przepełnionego bez zabawek. Dobrze się bawią tym, co już mają. Wiem, że moja najstarsza byłaby zdruzgotana, gdyby nie dostała od Mikołaja żadnych zabawek, więc bez wątpienia przejdę przez te ruchy. Próbowałem powiedzieć krewnym, żeby nie kupowały uciążliwych zabawek, ale mam wrażenie, że dzieje się to z jednym uchem, a drugie z drugim. "Czy jestem okrutny? Czy dom jest pokryty zabawkami, po prostu czymś, do czego będę musiał się przyzwyczaić? Aby wyjaśnić, mają mnóstwo zabawek. Mam dużą szafkę pełną i kilka małych schowków. Mają zabawkową kuchnię i wszystkie akcesoria, mają samochodziki, rowery, przejażdżki itp. Po prostu nie chcę mieć jednego z tych domów, w których nie można się poruszać dla zabawek. Nie podoba mi się też pomysł zepsucia dzieci i już mam to, co uważam za wystarczającą ilość. Inni rodzice, w odpowiedzi, nazwali ją "bezradną i snobistyczną". "Osobiście uważam, że Boże Narodzenie to przede wszystkim zabawki dla dzieci", napisał jeden z użytkowników, Sunnydaysrock. "Istnieje pewna ilość lat, kiedy twój dom będzie miał dużo zabawek, ale to nie jest na zawsze. "W 13 i 9 nie mamy teraz żadnych zabawek na dole. Pokój DS9s [Dear Son] jest pełen zabawek z klocków Lego i King Konga, są one cały czas wyłączone, ponieważ dużo z nimi gra. Nadmierne ilości zabawek są oczywiście bezsensowne, ale dzieci pamiętają zabawne zabawki, które dostają na Gwiazdkę, i czy naprawdę muszą być codziennie sprzątane? Kolejny, silverbell64, dodał: "Nie rozumiem ludzi, którzy myślą, że ich dzieci będą dobrze, bez niczego, co można otworzyć pod drzewem (lub gdziekolwiek je położysz)". A HeteronormativeHaybales napisał: "Mogę uczciwie i godnie wychowywać się z najlepszymi z nich, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest w tym coś raczej radosnego i snobistycznego. Wygląda na to, że wszystko wygląda tak, jak nieład. "Nowe zabawki na Boże Narodzenie - rzeczy, które sprawiają, że serca dzieci biją szybciej, nie tylko edukacyjne zestawy rzemiosła i pościel (przyznaję, że dobre książki i audiobooki są absolutnie niezbędne, żadne święta ani urodziny nie mogą być bez nich) - są rzeczami radości i podziwu do dzieci. Mogą być dobrze przemyślane i dobrze dobrane, ale Święta Bożego Narodzenia, ze wszystkich rzeczy, nie powinny obracać się wokół dorosłych wrażliwości edukacyjnych i domów wolnych od śmieci. " BurberryBlue zgodził się, nazywając oryginalny plakat "zdecydowanie bez radości". "Boże Narodzenie to przede wszystkim rodzina, prezenty i jedzenie" - napisała. "Czujecie się smutni z powodu swoich dzieci, biedne roztocza na pewno nie dadzą figla na temat niezakłóconej przestrzeni, gdy rozmawiają o zabawkach w szkole. Brzmi niesamowicie samolubnie z twojej strony. Było jednak kilka osób, które się zgodziły - i które nawet przyznały, że nie otrzymywały swoich dzieci żadnych zabawek w ostatnie święta Bożego Narodzenia. "Większość dzieci ma o wiele za dużo" - napisał użytkownik o nazwie don'tcallmethatyouc * nt. "W zeszłym roku nie kupiliśmy naszych dzieci na Boże Narodzenie!"

Pozostawiać Twój komentarze

Komentarze

  • Nie znaleziono żadnych komentarzy