"Jestem sprzedawanie Boże Narodzenie pszczoła bombki to podnieść pieniądze dla die,en We Miłość Manchester Awaryjne Fundusz'

przez Super User
Kirsty Riley, z Miles Platting, już spędził setki godzin ręcznie robione więcej niż bombki choinkowe 300 wypełnione czerwonymi różami 22 - po jednym dla każdej ofiary ataku Specjalna mama sprzedająca bombki, by zebrać pieniądze dla ofiar ataku na Arenę zostały zasypane przez popyt publiczny. Kirsty Riley, od Miles Platting, już spędził setki godzin ręcznie robione więcej niż bombki choinkowe 300 wypełnione czerwonymi różami 22 - po jednym dla każdej ofiary ataku. Dobroduszna mama tworzy rzeczy wyłącznie dla miłości i bez zysku dla siebie. Jej życzliwe działania pojawiają się, gdy #WeStandTogether stara się podkreślić, jak zwykli ludzie w całym Manchesterze przeprowadzają dziesiątki działań dobroczynnych, często niedocenionych i nierozpoznanych. Po tym, jak przyjaciele i rodzina udostępnili zdjęcie czerwono-żółtych prezentów online w niedzielę września, 17 Kirsty został zasypany rozkazami. Dwa tygodnie później stworzyła wystarczająco dużo bombek, by nadążyć za popytem. Mother-of-two Kirsty sprzedała bombki 300 w cenie £ 7 i chce zarobić więcej - wszystkie zyski trafią do Funduszu Pomocy We Love Manchester. Kirsty, 28, pracuje cztery dni w tygodniu jako PA w firmie IT. Ale jest zdeterminowany, aby produkować wystarczająco dużo bombek, aby poradzić sobie z nagłym zapotrzebowaniem. Planowała zrobić tylko kilka dla swoich bliskich przyjaciół i rodziny, ale po zamieszczeniu zdjęcia z bauble online ponad 2,500 razy została zasypana prośbami o więcej. Powiedziała: "Stało się to z dnia na dzień. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że to się tak szybko zdejmie. Po prostu pokazałem teściową i przyjaciołom, a teraz wszystko oszalało. "Każda cacko zawiera czerwone róże 22, z których każda przedstawia życie stracone w dniu bombardowania i jest zwieńczona czerwoną kokardką. W ciągu siedmiu dni Kirsty użyła więcej niż czerwonych róż 6,600. Pani Campbell skontaktowała się nawet z Charlotte Campbell, matką Olivii Campbell, która została tragicznie zabita podczas wybuchu maja 22. "Popyt był całkowicie przytłaczający", powiedziała. "Mój telefon jeździł przez cały tydzień." Kirsty przyjęła zamówienia z Australii, Tajlandii i Nowego Jorku. Otrzymała nawet wiadomość od nowozelandzkiego podróżnika do Kanady, który miał nadzieję, że dostarczy cacko swojemu przyjacielowi, który stracił kogoś w ataku. Mówiąc o swoim rozumowaniu do robienia bombek powiedziała: "To było coś, o czym myślałem po ataku. Pomyślałem, że to fajny pomysł, aby pszczoła Manchesteru była na tyle mała, aby zmieściła się na cacko. Ale nie chciałem, żeby ludzie myśleli, że po prostu zarabiam. Wszystko idzie na cele charytatywne. "Kirsty przestała przyjmować rozkazy, by nadać priorytet tym, którzy są z rodzin ofiar, ale twierdzi, że ma nadzieję, że uda jej się stworzyć więcej w przyszłości. Kirsty mieszka w Miles Platting i usłyszała bombę w noc ataku. Powiedziała: "Wszyscy w Manchesterze zostali dotknięci atakiem. Słyszałem to z okna, ponieważ jesteśmy tuż naprzeciwko areny. Myślałem, że to fajerwerk, bo ludzie tutaj ich wypuszczają. Zajęło mi trochę czasu, zanim zorientowałem się, co się stało. Przynajmniej tyle mogłem zrobić "

Pozostawiać Twój komentarze

Komentarze

  • Nie znaleziono żadnych komentarzy